Ikony stylu

Dziś rano natrafiłam na taki oto artykuł na stronce Fashion Post:

http://fashionpost.pl/5-ikon-stylu-ktore-zawsze-ubieraja-sie-tak-samo/

Dość często ostatnio zastanawiam się nad wątpliwymi kompetencjami autorów piszących o modzie, ale ten przeszedł moje najśmielsze oczekiwania (albo najgorsze koszmary). Jak w ogóle można takie kompletne bzdury publikować?

Bo od kiedy Mark Zuckerberg czy Steve Jobs to ikony stylu?! Ikony biznesu, owszem, ale przez to właśnie, jak się ubierają, ikonami stylu nigdy nie będą! Na świecie jest o wiele więcej znacznie barwniejszych postaci godnych uwagi w tej kwestii. I do tego jeszcze Michael Kors, tak samo amerykańsko-nijaki, jak jego własne projekty… Jego kiczowate torebki spotykamy na każdym kroku, ale sam projektant nie jest jakąś mega gwiazdą, a na pewno nie na tyle, żeby nazywać go ikoną.. Już bardziej przytoczyłabym Alexandra Wanga czy Toma Forda. Ale jak widać autor artykułu, pan Mateusz Farenholc, nie raczył sięgnąć poza swój horyzont, czyli Wikipedię, która jak sam chwali się, jest głównym źródłem jego inspiracji i wiedzy o modzie. Bardzo, bardzo płytki tekst…

Dlatego postanowiłam stworzyć swoje własne:

“Ikony stylu, które zawsze ubierają się tak samo”

Gabrielle Chanel – jeśli miałabym wymienić jedno ubranie, które jest absolutną ikoną stylu, bez namysłu wybrałabym kostium Chanel. Można kupić jeden i nosić całe życie wiedząc, że nigdy nie wyjdzie z mody. Chanel była pionierką, która zrewolucjonizowała sposób w jaki ubierają się kobiety raz na zawsze. To dzięki niej nie odrzuciłyśmy gorsety i dziś nosimy swobodne sukienki, spodnie, marynarki i nosimy krótkie włosy. Sama przez lata pozostała wierna swojemu stylowi, zawsze ubierała się tylko w Chanel, a nienaganne kostiumy i sznury sztucznych pereł, należały do jej ulubionych. Od lat po dziś dzień jest symbolem klasy i dobrego smaku.

1960
Gabrielle Chanel w kostiumie Chanel

Karl Lagerfeld – to rzeczywiście absolutna i ponadczasowa ikona stylu. Karl kocha czerń i uważa, że nigdy nie można mieć jej za wiele. Karl zawsze prezentuje się efektownie w perfekcyjnie skrojonym, czarnym garniturze, białej koszuli i ciemnych okularach. Jak sam przyznał, to właśnie dla tych pięknych garniturów, których autorem jest Hedi Slimane, zdecydował się przejść na dietę. Ale Karl jest ikoną stylu, nie tylko ze względu na swój świetny gust, ale przede wszystkim za swój wielki talent i geniusz. Rok temu projektant obchodził 60-leci swojej pracy twórczej. Wciąż projektuje pod egidą kilku marek, w tym Fendi, Chanel i autorskiej Karl Lagerfeld i na emeryturę się nie wybiera, bo jak sam mówi, umarł by, a to byłby koniec wszystkiego.

25
Karl Lagerfeld 

Carine Roitfeld – była szefowa francuskiego Vogue i obecna dyrektor Harper’s Bazaar. Stylistka, modelka i pisarka. W zasadzie jej cała rodzina (córka, wnuczka oraz syn i jego wybranka –  Giovanna Battaglia – kolejna ikona), jest wyjątkowo fascynująca z modowego punktu widzenia. Nie ma chyba drugiej takiej familii, no może poza Beckhamami… Carine, pomimo wielu lat spędzonych w świecie mody, i nieograniczonych możliwości, zdaje się bazować na klasycznym, sprawdzonym zestawie – ołówkowa spódnica, zazwyczaj w kolano lub krótsza, koszula zalotnie rozpięta, gołe nogi lub czarne (tylko!) rajstopy, włosy do ramion i piękna opalenizna. W swoim stylu jest bardzo “Parisienne”, nigdy nie jest przebrana i nie przesadza z makijażem czy dodatkami. Po prostu “Chic”!

Carine-Roitfeld-London-Fashion-week-SS15-GETTY
Carine Roitfeld

Grace Coddington – uwielbiam ją! Kiedyś modelka, dziś dyrektor kreatywna Vogue US. W odróżnieniu od Anny Wintour, z którą współpracuje, Grace zawsze jest jakby w cieniu. Jej ubrania są przeważnie czarne, o prostych krojach, ale zawsze najdoskonalszej proweniencji. Tylko burza rudych włosów wyróżnia ją z tłumu. Jest pomysłodawczynią licznych, niezapomnianych edytoriali i sesji zdjęciowych. Wprowadziła element artyzmu i to dzięki niej narodziła się tendencja, by fotografia modowa była czymś więcej niż tylko zdjęcia ładnych ubrań.

Grace-Coddington-007
Grace Coddington w czerni

Caroline de Maigret – na końcu lecz nie ostatnia, kolejna niemiłosiernie elegancka Francuzka. Po tym z jaką nonszalancją mówi i porusza się, można wywnioskować, że w jej żyłach płynie błękitna krew. Jej rodzina wywodzi się z francuskiej burżuazji, a sama Caroline jest wnuczką polskiego Księcia Michała Poniatowskiego. Modelka, producentka muzyczna, pisarka, ikona stylu i muza – to tylko kilka z jej licznych przymiotów. Jej ulubiony uniform stanowią proste włosy, ledwie zauważalny makijaż, jeansy lub ciemne spodnie, prosty t-shirt lub koszula i skórzana ramoneska albo luźny żakiet.b Jej naturalność stanowi o jej pięknie. Jak na arystokratkę przystało, bywa też ekscentryczna  – jak sama przyznaje jeździ skuterem po bagietki do oddalonej o kilka metrów piekarni. Więcej ciekawych anegdot na jej temat znajdziecie w książce “How to be Parisian wherever you are”, której jest współautorką.

tumblr_n6o7heyJXn1txw5szo1_1280
Caroline de Maigret
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s